Moja historia dlaczego akurat oldschool’owy VW? By Olka2803

Moja historia dlaczego akurat oldschool’owy VW? By Olka2803

Tym razem w trochę innej formie.
Nie monologu a wywiadu. Dajcie znać, jak się Wam taka forma podoba.

Enjoy!

Jak czujesz się ze świadomością, że Twoja opowieść będzie pierwszą opisaną z kobiecego punktu widzenia?

Czuję się wyróżniona i mam nadzieję, że moja opowieść nakłoni też inne kobiety do samodzielnego ratowania klasyków, albo do pomocy w warsztacie tacie, mamie, babci, dziadkowi, chłopakowi, mężowi lub kochankowi.

Muszę zadać to sakramentalne pytanie – ”Dlaczego oldschool’owy VW?” Co Cię w nich urzekło?

Tak na prawdę, to ja nie wyobrażam sobie jazdy innym samochodem jak Volkswagen. Z porodówki tato odebrał mnie VW Derby mk1, następnie swoje najlepsze lata spędziłam w foteliku na tylnych kanapach Polo mk2 i Golfa mk2, następnie w domu pojawił się Caddy mk1 i Transporter T3… a później to już było tylko lepiej… cabrio mk1, Passat b2 syncro, następny T3 również syncro.

01

Przełomem było wyczekiwane otrzymanie prawa jazdy i znalezienie samochodu, a tym wymarzonym było Scirocco mk2. Niestety obejrzane sztuki były nieciekawe, a ja sobie siedziałam wieczorami na forach i natrafiłam na kilka wyszykowanych Caddy… Szybko pobiegłam do taty z pytaniem: „Czy da się zmienić przód w żółtym na oryginał???” Odpowiedź była twierdząca, więc dalej już nawet nie szukałam. I zaczęło się mozolne rozbieranie, szukanie części, spawanie, piaskowanie, malowanie i składanie. Fakt jest taki, że wszystkiego sama nie robiłam, ale cały czas pomagałam i uczyłam się z każdym dniem spędzonym przy tym staruszku i nie żałuję nawet sekundy.

02

03

Odbudowa tego samochodu była dla mnie ważna z tego względu, że ten samochód mnie wychował i nie chciałam, żeby skończył u niegodnego właściciela lub na złomie.Czuję się spełniona, gdy mogę cokolwiek zrobić własnoręcznie przy samochodzie, gdy coś mi się uda, gdy coś wymyślę i to…działa!

07

Niedawno postanowiłam wrócić do przeszłości nabywając Golfa mk2, czuję się w nim tak dobrze i przytulnie jak w domu, czasami nie chcę z niego wysiadać, a to przecież tylko zwykły Golf, którym niektórzy zwożą jeszcze kartofle z pola. Ludzie w szkole szyderczo pytali: „Dlaczego nie kupisz sobie normalnego samochodu, przecież Cię stać”, „Nie rozumiem jak można ładować pieniądze w takie coś”, a sami przyjeżdżali pod szkołę Golfem mk3 TDI od handlarza zza płotu z przerdzewiałymi na wylot progami. Przeraża mnie, gdy ktoś odziedzicza zabytkowy samochód i pozbywa się go w natychmiastowym tempie na rzecz Toyotki Auris, bo się sąsiadom bardziej spodoba.

08

Ja po prostu kocham stare VW, ich wygląd, prostotę, konstrukcję, bezawaryjność, wnętrze i każdy detal.
Jazda nimi sprawia mi przyjemność, nie jest to dla mnie kaźnią. Jak wsiadam do nowego samochodu czuję się przytłoczona, pedał pulsuje- bo ABS, uważaj ze sprzęgłem- bo „dwumas”, a tu znów zgasł- bo nastawnik do czyszczenia. A ja chcę spokoju, pragnę wsiąść i cieszyć się bezproblemową jazdą, a przy okazji mieć samochód wyróżniający się z tłumu.
Teraz marzy mi się jakiś „wiatrak”, Garb lub Typ3 i dążę uparcie do spełnienia tego marzenia.

Jak już powiedziałaś- jesteś użytkowniczką kilku starych VW, ale który jest Twoim ulubionym? Który daje najwięcej frajdy?

Nie potrafię wybrać swojego ulubionego, bo każdy jest stworzony do innych celów. W zimie ulubionym staje się Passat, a w upalne dni cabriolet. „Dwójka” jest codziennym środkiem transportu, a Caddy magnesem na spojrzenia kierowców i przechodniów. Z samochodami jak z dziećmi – każdego kocham jednakowo.

04

Wiele kobiet za kółkiem ceni sobie wygodę i łatwość prowadzenia, a jak to jest z Tobą?

Ze mną jest raczej odwrotnie. Nie lubię zbyt mocnego wspomagania kierownicy, elektrycznych szyb, klimatyzacji nie toleruję ze względów zdrowotnych, ESP i ABS decyduje za mnie i to mnie wkurza. Oczywiście są też plusy nowszych samochodów, np. hamulce są lepsze, fabryczna moc jest spora, a przy pomocy laptopa w parę chwil może być znacznie większa. Czasami lubię przejechać się New Beetle’m mamy, bo fajne jest połączenie oldschoolowości z nowoczesnością, ale to dalej nie jest i nigdy nie będzie stary Garbus z bokserem za plecami.
Nowe samochody naszpikowane elektroniką nie mają jednego bardzo istotnego dla mnie elementu wyposażenia – duszy.

Zmieniając trochę temat- Jak Ci się podobało na naszym zlocie?

Co prawda byłam tylko na jednym Waszym zlocie, ale byłam też na VAG Meetingach: Nysa i Bielawa. Wniosek mam taki, że w tym roku nie byłam w Świdnicy, w Nysie nie będę, a na Waszych zlotach: głównym i zakończeniu być muszę. Atmosfera vw-oldschool’a jest domowa, każdy jest przyjacielski, nie ma tłoku i brzydkich ospoilerowanych samochodów z chińskimi felgami. Każdy jest wyróżniony, nie ma krwawej konkurencji między ludźmi. Zlot organizowany jest bardzo dobrze, zawsze jakieś zwiedzanie, zawsze jakiś motyw przewodni imprezy, dobre jedzenie i wyborowa atmosfera. Wszystko odbywa się „na wesoło” i to mi się najbardziej podoba.

Miło słyszeć same pochlebstwa. Jak więc zachęcisz inne dziewczyny do aktywnego uczestnictwa w życiu VW-oldschool.pl?

Główną zachętą jest możliwość spotkania tak wielu wspaniałych ludzi, zarażonych jednakową pasją w jednym miejscu, w jednym czasie. Tego nie da Ci oglądanie ulubionego serialu, czy zakupy w galerii handlowej. Jest jeszcze jedna zachęta – osobiste poznanie przystojnych, wysportowanych, elokwentnych Panów Prezesów! Tak więc zachęcam wszystkie dziewczyny do udzielania się na forum i przyjeżdżania na zloty swoimi klasycznymi VAG-ami, bo wciąż bardzo mało kobiet spotykam w tym świecie pełnym muskularnych samochodów i mężczyzn

Pozdrawiam!

O lepszej reklamie chyba nawet nie śniliśmy. Dzięki za krótki wywiadzik i do zobaczenia na zlotach vw-oldschool.pl!

 P.S. Korzystając z okazji chciałabym bardzo podziękować moim rodzicom, za wsparcie fizyczne, duchowe i finansowe. A przede wszystkim dziękuję tacie, który zaraził mnie VW-manią i pomaga mi zawsze i wszędzie w rozwijaniu mojej pasji.

2 Comments on “Moja historia dlaczego akurat oldschool’owy VW? By Olka2803

  1. ,,Z samochodami jak z dziećmi – każdego kocham jednakowo” Piękne słowa i to jak trafne:D Piękną masz kolekcje. A no i poprosze o b2 syncro na głównym zlocie:P
    P.S. Swietna jest taka forma Panie Prezesie. Myślę, że musisz pociągnąć za jezyk Moją ,,Siostre”, tylko nie wiem czy forum udźwignie taki potok słów.

  2. Stare czajniki VW są spoko, ale jeszcze fajniejsze są te wiatrem chłodzone. Musimy się kiedyś wybrać ekpią na zlot VAG, bo być może od lat się kisimy we własnym sosie…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*